Nie stać mnie na więcej, niż na pusty żal
Gdzieś w drodze do życia, powiał boczny wiatr
Dałem mu się porwać, nie wiedziałem gdzie
Obiecywał wielkie góry, a jestem na dnie
Nie stać mnie na więcej, niż na parę pustych słów
Myśli też mi zabrał i pozbawił snów
Pozostawił koszmar nocy
Nagle mi otworzył oczy, krzycząc - żyj
Chociaż to nie proste, zerwij krąg
Wyrzuć z swego domu, towarzystwo złe
Wyrzuć je, wyrzuć je, je, je, je, wyrzuć je
Inni przecież, spokojnie śpią
Mają wszystko, czego chcą
A Ty znowu idziesz w noc
Ciągle słysząc drwiące głosy
Nie stać cię na więcej, niż na pusty żal
Bo gdzieś w drodze do życia, powiał boczny wiatr
Uśmiech śmierci, Ballada o dziwnym malarzu, Abym mógł przed siebie iść, ...
zobacz piosenki
Poznałem go po czarnym kapeluszu, ...
zobacz piosenki
Powiał boczny wiatr, Poznałem go po czarnym kapeluszu, Oh, Słodka, Uśmiech śmierci, Ballada o dziwnym malarzu, Abym mógł przed siebie iść, Spacer z Agnieszką, ...
zobacz piosenki