Puste kieszenie i torba pełna snów
Oto malarz dziwny, który bywał tu
Wszyscy go znali, wiedzieli o tym, że
Duszę swą zaprzedał światu pędzli stu
Nie wierzył ludziom i sobie chyba też
Zbyt wiele bólu doznał, za dużo wylał łez
Karmiony pogardą i rzuconym groszem
Często tu siedział, obrazy sprzedać chciał
Kto choć jeden kupi dziś?
Nie wiedziałeś skręcasz w lewo, chcesz już iść
A być może, gdy zobaczysz właśnie je
Znajdziesz słabość swą i marzenia blask
Kto wie?
Życie swe zamienił w deliryczny sen
Gubiąc gdzieś po drodze prawdę swą i sens
By w końcu się odważyć i zapukać tam
Gdzie teraz białą farbą maluje wieczny czas
Kto choć jeden kupi dziś
Nie widziałeś, skręcasz w lewo chcesz już iść,
A być może, gdy zobaczysz właśnie je
Znajdziesz słabość swą i marzenia blask
Kto wie?
Abym mógł przed siebie iść, Oh, Słodka, Spacer z Agnieszką, Powiał boczny wiatr, Uśmiech śmierci, Ballada o dziwnym malarzu, Poznałem go po czarnym kapeluszu, ...
zobacz piosenki
Uśmiech śmierci, Oh, Słodka, Abym mógł przed siebie iść, Ballada o dziwnym malarzu, ...
zobacz piosenki
Abym mógł przed siebie iść, Uśmiech śmierci, Poznałem go po czarnym kapeluszu, Ballada o dziwnym malarzu, Spacer z Agnieszką, Oh, Słodka, Powiał boczny wiatr, ...
zobacz piosenki